Dlaczego Valais?

Skoro mieliśmy plan spędzenia tygodnia w Alpach austriackich, to pomyśleliśmy, że skoro już pojedziemy taki kawałek od domu, to może pojedziemy na jeszcze jeden tydzień w Alpy szwajcarskie. Wybór konkretnego regionu nie był oczywisty, bo i Gryzonia, i Ticino, i Valais oferują bogactwo wysokich szczytów, szlaków wędrówkowych, lodowców i innych tego typu atrakcji. O wyborze kantonu Valais przesądził kultowy szczyt Matterhorn, który właśnie w tym francuskojęzycznym kantonie się znajduje. Nie mieliśmy ambicji wejścia na szczyt, ale chcieliśmy obejrzeć go z bliska. Akurat Valais geograficznie położony jest najdalej od Polski, ale stwierdziliśmy, że skoro i tak jedziemy już tak bardzo daleko, to te 100 czy 200 km dalej nie robi większej różnicy.

Wideopocztówka z Valais

Fotorelacja z Valais

Grand Tour of Switzerland, kanion Ruinaulta, szlak Trocauet – Nandez

Sion, zamek Tourbillon, Bazylika de Valere

Szlak 5 Jezior, Zermatt

Szlak Eggishorn – Bettmerhorn, lodowiec Aletschgletscher

Park Vapeur, zamek Chillon

Szlak Gemmipass – Lämmerenhütte

Wodospad Rheinfall, Stein am Rhein

Czy Valais spełniło nasze oczekiwania?

O ile Austria podobała nam się pod każdym względem, to Szwajcaria miała pewne mankamenty. Organizacja nie była taka idealna – zdarzały się problemy z parkingami i nie zawsze przyjazne dla turystów systemy z parkowaniem. Pod względem językowym było dużo trudniej – bez znajomości francuskiego były pewne schody. Było też jasne, że tanio nie będzie, ale restauracje czy też kolejki linowe były naprawdę drogie.

Co nas zaskoczyło, to w wielu miejscach krajobraz przemysłowy sąsiadował z pięknymi górami. No i w kilku mijanych przez nas miastach zaskakiwały okropne blokowiska. Mieliśmy też pewne turbulencje z wtyczkami do gniazdek elektrycznych (potrzebne są adaptery), z bardzo drogimi komórkami (tu byliśmy przygotowani) czy blokadą transmisji sportowych (efekt braku przynależności Szwajcarii do UE).

Pewnie nasze wrażenia byłyby nieco lepsze, gdyby pogoda lepiej współpracowała. Mimo że był to środek lata, to było deszczowo.

Ale góry Szwajcarzy mają bez dwóch zdań fantastyczne. Majestatyczne, wysokie, ze świetnymi szlakami. Pozostałe atrakcje (zamki, park rozrywki, podziemne jezioro) też na duży plus. A tak naprawdę zwiedziliśmy tylko jeden z kantonów – Valais. Pozostałe regiony kraju Helwetów jeszcze na nas czekają.

Mapa odwiedzonych miejsc w Valais