Liechtenstein to jedno z najmniejszych państw na świecie. Wciśnięte pomiędzy Austrię i Szwajcarię ma niewielki obszar (160 km2, znacznie mniej niż miasto Poznań) i skromną liczbę mieszkańców (40 tys. ludzi). Specjalnie do Liechtensteinu na pewno byśmy się nie wybrali, ale nadarzyła się wyjątkowa okazja. Mieliśmy do przejechania dość długą drogę, z doliny Zillertal w Austrii do kantonu Valais w Szwajcarii. Na mapie nawet nie wydawało się to bardzo daleko, ale trasa prowadziła przez Alpy, a w górach często krótka droga okazuje się być faktycznie długą drogą. Dlatego pomyśleliśmy o atrakcjach po drodze i w tym momencie do akcji wkracza Liechtenstein!

W Liechtensteinie, a właściwie w jego stolicy Vaduz, byliśmy raptem przez 2 godziny. Ale były to bardzo pozytywnie spędzone 2 godziny. Zobaczyliśmy, że na przestrzeni kilkuset metrów, przy jednej alei, mogą mieścić się wszystkie ważniejsze instytucje państwowe. Widzieliśmy bardzo duże nasycenie ulic luksusowymi autami. Wreszcie odwiedziliśmy kraj, który jest prawdziwą monarchią, gdzie faktyczną władzę dzierży książę. Parlament istnieje, ale jego rola jest mocno ograniczona. W Europie pod tym względem Liechtenstein jest perełką. Na dłuższe zwiedzanie Liechtenstein chyba potencjału nie ma, ale jako przerywnik w podróży sprawdził się znakomicie!