Całą gminę Suchy Las na jeden raz przejechać rowerem jest dość trudno, z uwagi na poligon przecinający gminę na dwie części. Ale że w Biedrusku już rowerem byliśmy, to tym razem chcieliśmy objechać resztę gminy. Zaplanowaliśmy trasę w postaci pętli. Start w Suchym Lesie, następnie drogą wzdłuż poligonu przez Złotniki, rezerwat Gogulec do Chludowa, a powrót przez Zielątkowo, dolinę Samicy Kierskiej, Pawłowice i Złotniki do Suchego Lasu.
Naszą wycieczkę zaczynamy w Suchym Lesie, przed Urzędem Gminy. Adaś chciał poznać przebieg tej wyprawy.
Aby dostać się w okolice Terenu Aktywnej Edukacji i Sportu, należy popedałować nieco pod górkę. Gdy już dojedziemy, to możemy zrelaksować się na rozmaite sposoby. Mamy tu ściankę wspinaczkową, stół do pingponga, boisko do siatkówki plażowej, place zabaw dla dzieci oraz przede wszystkim widoczny na zdjęciu pumptrack, podobno największy tego typu obiekt w Wielkopolsce.
My jednak dopiero co zaczęliśmy wycieczkę, więc omijamy pumptrack i jedziemy dalej, skrajem poligonu, do Złotnik.
Jadąc poboczami Złotkowa, możemy podziwiać dorodne dęby 🙂. Drzewa te liczą sobie ponad 200 lat, a sześć z nich doczekało się dumnego miana "pomnik przyrody".
Nieco dalej znajduje się Rezerwat Przyrody Gogulec. Utworzono go w 2001 roku, a na jego terenie występuje 6 chronionych gatunków roślin. Cenne przyrodniczo są występujące na tym terenie torfowiska.
Zmierzamy lasem dalej w kierunku Chludowa. Po drodze jest kilka tablic edukacyjnych, więc można połączyć przyjemne z pożytecznym - chwila na odsapnięcie plus odrobina wiedzy.
Wkrótce las się kończy, to znak, że do Chludowa coraz bliżej. Droga, jak widać, jest dla rowerów bardzo łatwa, choć w tej okolicy jest kilka niewielkich podjazdów.
No, takiej okazji nasi chłopacy nie przepuszczą 🙂,
Jako że zbliżamy się do Chludowa, to dwa słowa o tej wsi. Nazwa wsi po raz pierwszy wspomniana jest w dokumencie z 1280 roku, sygnowanym przez króla Przemysła II. Wówczas Chludowo należało do cysterek z Owińsk. W czasach bardziej współczesnych, w XIX wieku wieś należała do rodziny von Treskow, która bardzo często przewija się w naszych podpoznańskich eskapadach.
Chludowo bywa nazywane kulturalną stolicą gminy Suchy Las. Dlaczego? Z kilku powodów. Prężnie działa tu Orkiestra Dęta Chludowo, ponadto jest też zespół pieśni i tańca ludowego Chludowianie. W miejscowości jest też kilka cennych historycznie budowli.
Najładniejszym zakątkiem Chludowa jest budynek Zgromadzenia Ojców Werbistów wraz z otaczającym go parkiem. Jako że to miejsce zwiedziliśmy wcześniej, tym razem już tam nie zachodziliśmy, ale zdecydowanie warto przejść się po parku, podumać chwilę nad stawkiem i zajrzeć do Muzeum im. o. Mariana Żelazka.
Drugim bardzo ciekawym miejscem jest niewielki, ale bardzo ładny kościół modrzewiowy pw. Wszystkich Świętych z 1736 roku.
I kolejna chludowska perełka - Stary Bar. Jeszcze kilka lat temu budynek ten był porzucony i niszczał. Gmina najpierw przejęła Stary Bar, potem go wyremontowała i dziś służy on potrzebom kulturalnym mieszkańców Chludowa.
Chludowo jest dobrym miejscem na posilenie się przed dalszą drogą. Są tu niezłe restauracje, a w dalszej części trasy można już liczyć tylko na własny wikt.
Chludowo jest najbardziej na północ wysuniętą miejscowością w gminie Suchy Las, zatem skręcamy na zachód, przecinamy drogę krajową nr 11 i pośród pól zmierzamy do Zielątkowa.
Po dotarciu do Zielątkowa czas na ważną decyzję. Można jechać niezwykle urokliwą szosą do Golęczewa, które też ma kilka interesujących zakątków, można też wjechać w las, w dolinę Samicy Kierskiej. My wybraliśmy tę drugą opcję.
Na leśnych ścieżkach w dolinie Samicy można spotkać piechurów z kijkami - jest tu wytyczonych kilka tras nordic walking.
Lasy w tej okolicy oferują różne atrakcje. Można tu spotkać takie rozlewiska...
... jest też rzeczka, czyli Samica Kierska.
Lasami można wybrać różne ścieżki, ważne, aby ostatecznie wyjechać z lasu przy cmentarzu w Sobocie.
W tych okolicach trzeba na jakiś czas opuścić gminę Suchy Las i skorzystać z uprzejmości gminy Rokietnica 🙂.
Przejechaliśmy więc przez Pawłowice, za którymi jest słynna w okolicy aleja kasztanowców.
Pozostaje jeszcze ostatni odcinek, tutaj jakość drogi jest wystarczająca, ale potem zaczyna się droga utwardzona kamieniami i jazda po niej rowerem nie jest szczególnie komfortowa.
Minęliśmy już Złotniki-Wieś, dojeżdżamy do Złotnik, a zatem cel już tuż tuż.
Ta wycieczka należy do tych nieco bardziej wymagających. Dystans jest już całkiem solidny, większość drogi prowadzi przez lasy lub pola. Co ważne, po drodze jest kilka atrakcji, które mogą nieco wydłużyć wycieczkę, ale też ją urozmaicić. O ile w przypadku drogi z Suchego Lasu do Chludowa (czyli na wschód od DK11) nie ma wielkiego wyboru, którędy jechać, to w drodze powrotnej możliwości jest kilka.
Trasa, którą pokonaliśmy, liczy 33 km. Licząc z odpoczynkami, stopami na krótkie zwiedzenie co ciekawszych miejsc (zwłaszcza w Chludowie) i obiadem po drodze, trzeba na taką wycieczkę przeznaczyć 5-6 godzin. Co ważne, choć fragment trasy w okolicy Pawłowic prowadzi przez drogę asfaltową, to ruch na niej jest bardzo mały. Nie mieliśmy obaw, by jechać nią z dziećmi. Jedyną trudnością tej trasy jest jej długość. Nie ma na niej jakichś ciężkich podjazdów, piaszczystych ścieżek, w których jazda jest udręką i innych problematycznych miejsc.