Za cel wycieczki w jeden z zimowych weekendów obraliśmy Gołuchów. To niewielka, licząca nieco ponad 2 tys. mieszkańców wieś, leżąca w okolicach Kalisza. Dlaczego warto tam się wybrać? Otóż w Gołuchowie jest bardzo ciekawy zamek z XVI wieku, a w zamkowych wnętrzach jest muzeum. Ale to nie wszystko. Wokół zamku jest ogromny park, z zabytkowymi alejami obsadzonymi drzewami, jeziorkiem, rzeczką. Czy to już wszystko? Otóż nie! Jest tam też Muzeum Leśnictwa (tego miejsca akurat nie zdążyliśmy zwiedzić) oraz pokazowa zagroda zwierząt, w której hodowane są m.in. żubry.

Aby zaś droga do Gołuchowa nie dłużyła się za bardzo, po drodze zrobiliśmy przystanek w Koszutach, jeszcze mniejszej od Gołuchowa wsi (500 mieszkańców) w gminie Środa Wielkopolska. Koszuty wyróżniają się bardzo ładnym dworkiem z muzeum (niestety akurat było zamknięte) oraz wiatrakami.

Koszuty

Gołuchów

Pod względem atrakcyjności tę niedługą wycieczkę oceniamy bardzo wysoko. Gołuchów był świetny – zamek, park, żubry. A prawdopodobnie latem, gdy wszystko jest zielone, całość wygląda jeszcze lepiej. Także niepozorne Koszuty są warte tego, żeby na chwilę się w nich zatrzymać.