Do Szkocji chcieliśmy się wybrać już latem, ale wówczas odstraszyły nas bardzo wysokie ceny noclegów i wynajmu auta. W październiku ceny spadły (choć nadal były raczej wyższe niż niższe), a jesień też jest polecana jako dobra pora na zwiedzanie północnych krańców wyspy Wielka Brytania.

Nasza podróż zaczęła się w Poznaniu, skąd samolotem dotarliśmy do Edynburga. Na lotnisku odebraliśmy wcześniej zamówione auto i ruszyliśmy w kierunku pierwszego zaplanowanego celu.

Plan był z grubsza taki: startujemy z Edynburga, jedziemy na wyspę Skye, a potem zmierzamy trasą North Coast 500 na północne krańce Szkocji, po czym wracamy na południe, robiąc pętlę przez niemal całą Szkocję. Oczywiście po drodze zatrzymując się w co ciekawszych miejscach.

Plan udało się zrealizować tak w 95% – z powodu deszczu zrezygnowaliśmy z wędrówki po Glencoe, czego bardzo żałujemy. Mimo tego na pogodę w niemal zawsze mokrej Szkocji nie mogliśmy narzekać, gdyż na 10 dni odczuwalny deszcz pojawił się tylko w 3 dni. Poza tym było cudnie! Zresztą zobaczcie sami!

The Kelpies, Luss, Inveraray, Kilchurn, Glen Etive, Glen Coe

Glenfinnan, Loch Ness, Eilean Donan

Isle of Skye: Neist Point, Fairy Pools

Isle of Skye: Sligachan Bridge, The Quiraing, Kilt Rock, Old Man of Storr

Shieldaig, Gairloch, Inverewe Garden

Knockan Crag, Ardvreck, Achmelvich, Stoer, Ceannbeinne

Dunrobin, Balmoral

Dunnottar, Abroath Cliffs

St. Andrews, Edinburgh

Na pokazaną powyżej wyprawę przeznaczyliśmy 10 dni. Zastanawialiśmy się, czy bardziej optymalny nie będzie wyjazd na 7 dni. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że aby zwiedzić i wyspę Skye i przejechać przez Highlands, tydzień czasu to za mało. A oba te miejsca na pewno są warte zwiedzenia.

Na co trzeba się nastawić przy zwiedzaniu Szkocji? Trzeba brać poprawkę na to, że pogoda może przeszkadzać, jak zdarzyło się nam pierwszego dnia na Skye. Gdyby kolejnego dnia pogoda nie zmieniła się, nasz odbiór tej fantastycznej wyspy byłby o wiele gorszy. Kolejna sprawa – Szkocja jest dość droga. Mimo że byliśmy tam poza sezonem, to ceny noclegów były dość wysokie (100 – 250 funtów za noc), wynajem auta też kosztował sporo. Na północy Szkocji osad jest niewiele i trzeba z wyprzedzeniem planować zakupy żywieniowe, obiad w restauracji czy tankowanie. Oczywiście też lepiej wziąć ze sobą adaptery do gniazdek.

Mając wszystko powyższe na uwadze Szkocja pod względem atrakcyjności turystycznej jest znakomita. Fantastyczna przyroda, jeziora, góry, piękne plaże (to było dla nas zaskoczenie), do tego liczne zamki, to składa się na sielski krajobraz północnej Szkocji.