Dlaczego Kanada?

Już od jakiegoś czasu chodziła nam po głowie wyprawa do Ameryki Północnej. Rozważaliśmy trip po parkach w zachodniej części USA, ale ostatecznie skusiła nas Kanada. Dość powszechnie za najpiękniejszy region Kanady uważana jest Kolumbia Brytyjska i parki narodowe w Górach Skalistych, położone częściowo w sąsiedniej Albercie. Tak narodził się plan podróży po Kolumbii Brytyjskiej, z uwzględnieniem parków Jasper i Banff.

Logistyka lotów

Bardzo istotną kwestią było dobre zaplanowanie lotów. Zależało nam na tym, aby w Kanadzie nie musieć wracać do miasta przylotu. Odległości tam są duże i konieczność powrotu z okolic Banff do Vancouver oznaczało kolejne dwa dni w drodze. Po wielu analizach i dopasowaniu lotów do naszych potrzeb zdecydowaliśmy się na następującą kombinację: lot Frankfurt – Vancouver (linie Condor), przejazd autem przez Kolumbię Brytyjską do Calgary, lot Calgary – Anchorage (WestJet), pętla na Alasce i lot powrotny Anchorage – Frankfurt (Condor). Oznaczało to pewne dodatkowe koszty, z których głównym była opłata za oddanie auta w innym mieście (250 CAD, czyli ok. 650 zł), ale powrót autem do Vancouver wliczając benzynę i 2 dodatkowe noclegi z pewnością byłby znacznie droższy.

Formalności przed wyjazdem

Do Kanady nie potrzebujemy wiz, natomiast należy wyrobić dokument o nazwie eTa (bliźniaczo podobny do amerykańskiej ESTA). Przy wypełnianiu formularza pytań było bardzo dużo, ale potem poszło już sprawnie. Następnego dnia eTa była zatwierdzona, a na lotnisku pogranicznik kanadyjski miał tylko pytanie, na ile dni przylecieliśmy i w jakim celu.

Przygotowania do wyjazdu

Dane mobilne

O czym należy pomyśleć przed wyjazdem do Kanady? Na pewno o zapewnieniu niedrogich połączeń telefonicznych i danych mobilnych. Możliwości jest kilka, ostatnio zyskują na popularności eSIMy, ale do nich trzeba mieć telefony obsługujące tę funkcję. My ich nie mieliśmy, więc skorzystaliśmy z pakietów Orange (Go 10GB) – za 75 zł przez 15 dni mieliśmy tanie połączenia i 10GB danych mobilnych, co w zupełności nam wystarczyło na swobodne używanie map i surfowanie po internecie.

Adaptery do gniazdek

Kolejna sprawa – warto zaopatrzyć się jeszcze w Polsce w adaptery do gniazdek. My o tym pomyśleliśmy, ale… przez pomyłkę zabraliśmy ze sobą adaptery brytyjskie, które niestety nie pasowały do tamtejszych gniazdek… I musieliśmy poszukiwać odpowiednich adapterów na miejscu. Jako że przejściówek do naszych wtyczek nie znaleźliśmy, kupiliśmy takie, które pasowały do adapterów brytyjskich i w ten sposób złożyliśmy zestaw, który zadziałał 🙂

Kolejna ważna sprawa – w gniazdkach kanadyjskich płynie prąd o napięciu 110V i nie wszystkie urządzenia będą tam działać. Telefony, komputery, powerbanki będą działać, ale już suszarki do włosów nie. Choć chyba we wszystkich hotelach i apartamentach suszarka była dostępna.

Noclegi

Bardzo dobra opcją – jak ktoś lubi – są campingi. Popularne jest wynajmowanie camperów czy spanie w namiocie. My jednak zdecydowanie wolimy tradycyjne łóżka. Już wstępny przegląd noclegów uświadomił nam, że w sezonie letnim w Kolumbii Brytyjskiej, a w parkach Jasper i Banff w szczególności, ceny są wysokie. Średnia cena noclegu dla naszej 4-osobowej rodziny w Kanadzie to 850 zł, przy czym niektóre noclegi były ze śniadaniem, a niektóre nie. Korzystaliśmy głównie z bookinga, raz z airbnb. Większość noclegów mieliśmy w hotelach, które były w bardzo dobrym standardzie i wszystkie dość podobne do siebie. Ważna uwaga – w Kanadzie, ale i na Alasce standard w pokoju 4-osobowym to były 2 duże łóżka. Tylko raz w Kanadzie chłopacy mieli osobne łóżka dla siebie. Na plus hoteli były baseny, w których można było wypocząć po męczącym dniu. Wszystkie nasze noclegi możemy z czystym sumieniem zarekomendować.

  • Modern New Private Bathroom Suite, Vancouver (1 noc) – apartament w domu w bardzo ładnej, willowej dzielnicy Vancouver. Na minus mandat, który niespodziewanie dostaliśmy za parkowanie na ulicy przed apartamentem.
  • Sandman Hotel and Suites, Squamish (2 noce) – fajny hotel położony na uboczu Squamish. Na plus zjeżdżalnia w basenie, co nasi chłopacy bardzo docenili.
  • Summit Lodge Boutique Hotel by Paradox, Whistler (2 noce) – świetnie zlokalizowany hotel w samym centrum Whistler, rekomendujemy zapłacenie za parking podziemny pod hotelem.
  • Best Western Plus Gateway to the Falls, Clearwater (2 noce) – popularna sieć hotelowa w Kanadzie, podobny do poprzednich hoteli.
  • Hinton Log Inn FR, Hinton (3 noce) – jedyny nocleg przez airbnb, apartament w klimatycznym drewnianym domu. Świetne śniadania, zlokalizowany w willowej dzielnicy, bardzo sympatyczny i rozmowny właściciel. Bardzo polecamy!
  • Coast Canmore Hotel & Conference Centre, Canmore (3 noce) – najdroższe noclegi w Kanadzie, ok. 1050 zł za noc, ale to za sprawą lokalizacji w parku Banff. Hotel bardzo dobry, w okolicy kilka restauracji, a samo Canmore też bardzo nam się spodobało.

Wynajem auta

W Kanadzie skorzystaliśmy z sieciowej wypożyczalni Thrifty. Rozważaliśmy też skorzystanie z bardzo popularnej aplikacji w Ameryce Północnej Turo, która polega na tym, że wypożycza się konkretne auto od konkretnej osoby. Z reguły są tam niższe ceny niż w sieciowych wypożyczalniach i skorzystaliśmy z tej aplikacji na Alasce. W Kanadzie jednak ta opcja odpadła z tego względu, że chcieliśmy oddać auto w innym mieście. Wypożyczyliśmy Toyotę Rav4, z pełnym ubezpieczeniem na 13 dni i wyniosło nas to 4700 zł. Z odebraniem i oddaniem auta nie było żadnych problemów, a samo użytkowanie tego auta było przyjemnością. Przejechaliśmy nim 2700 km, niemal wyłącznie po drogach asfaltowych (tylko w parku Wells Grey może z 30 km jechaliśmy po szutrze). Paliwo w Kanadzie jest dużo tańsze niż w Polsce, przy czym występowały spore różnice w cenach pomiędzy regionami. Nietypowy był też sposób płacenia na stacjach – najpierw trzeba było zapłacić z góry np. 50 CAD, potem zatankować, a jeśli kwota tankowania była mniejsza, to następował zwrot na kartę i to nie od razu.

Ceny w Kanadzie

Już po powyższych informacjach łatwo wysnuć wniosek, że w Kanadzie jest dość drogo. I jest to prawda. Ceny w sklepach są nieco wyższe niż w Polsce, podobnie w restauracjach, ceny atrakcji takich jak kolejki linowe, kajaki, raftingi, autobusy z wycieczkami są bardzo wysokie. Oczywiście można próbować podróżować budżetowo, na campingach, rezygnując z najdroższych atrakcji, nie zmienia to jednak faktu, że Kanada jest drogim krajem.

Pogoda

Choć przejeżdżaliśmy przez kilka różnych stref klimatycznych, przez dwa pasma górskie, to, bardzo rzecz upraszczając, pogoda była dość podobna do naszej letniej pogody. Na początku, w okolicach Vancouver, temperatura podchodziła pod 30 stopni i było dużo słońca. Im dalej od wybrzeża, tym temperatura nieco spadała, ale i tak była na tyle komfortowa, że przez większość dni mogliśmy chodzić w krótkich rękawkach. Przez prawie dwa tygodnie deszcz dokuczył nam tylko ostatniego dnia w Banff. A zwłaszcza w Jasper czy Banff słoneczna pogoda i brak nisko zawieszonych chmur jest podstawą, by w pełni móc podziwiać fantastyczne widoki.

Czy coś byśmy zmienili w naszym planie podróży?

Bardzo dobrym pomysłem okazało się, by startować z Vancouver i jechać w stronę Calgary. Nie było to zamierzone – tak nam pasowały loty, ale zdecydowanie lepiej jechać w tą stronę niż na odwrót. Dlaczego? Kolumbia Brytyjska jest bardzo fajna, ale absolutnym hitem są jednak parki w Górach Skalistych. I mieliśmy takie stopniowanie emocji i widoków – od dobrych do genialnych. Gdyby było na odwrót, to po super widokach w Jasper i Banff moglibyśmy czuć nieco rozczarowanie Kolumbią Brytyjską.

Być może dobrym pomysłem byłoby przedłużenie pobytu w Vancouver, które okazało się bardzo ładnym i ciekawym miastem, kosztem jednego noclegu w Squamish.

Co również istotne – na niektóre szlaki wymagana jest rezerwacja. Można ją zrobić równo 48 godzin wcześniej, od 7 rano. I trzeba to robić o 7:00, gdyż o 7:01 miejsc może już nie być – przekonaliśmy się o tym, chcąc zarezerwować wejście na szlak do Joffre Lake.

Po więcej ciekawych informacji zapraszamy do filmów i galerii!

Wideopocztówka z Kanady

Fotogaleria

Vancouver

Stawamus Chief, Brandywine, Train Wreck

Whistler

Wells Gray

Jasper – Wilcox Pass Trail

Jasper – Annette Lake, Maligne Lake, Old Fort Point Trail

Icefield Parkway

Banff – Parker Ridge, Johnston Canyon, Lake Louis, Lake Morain, Bankhead

Yoho

Podsumowanie

To były fantastyczne dwa tygodnie. Kanada BARDZO nam się podobała. Począwszy od nowoczesnego i dynamicznego Vancouver, przez poznawanie okolic Whistler, park Wells Grey aż po parki w Górach Skalistych – Jasper, Banff i Yoho, każde z tych miejsc było ciekawe i warte zwiedzenia. Gdybyśmy mieli tydzień więcej, to też bez problemu byśmy go zagospodarowali. Przed nami były jednak kolejne przygody, na Alasce!

Mapa