Dlaczego Cypr?

W środku zimy szukaliśmy trochę słońca, wyższych temperatur i oczywiście nowych wrażeń. Ponadto dogodne loty byłyby miłym dodatkiem. Wszystkie te warunki spełnił Cypr. Loty oferują linie LOT (z Warszawy), a także Wizzair i Ryanair (z kilku lotnisk regionalnych). Dolecieć można do Pafos na zachodnim krańcu Cypru lub do Larnaki, położonej znacznie bardziej na wschodzie. Nam bardziej pasowało połączenie do Pafos.

Pogoda na Cyprze zimą

My zwiedzaliśmy Cypr na przełomie grudnia i stycznia. Temperatury na Cyprze wahały się od 12 do 20 stopni, większość dni była ładna i słoneczna, choć jeden dzień przydarzył się z przelotnymi opadami. Natomiast znacznie chłodniej jest w górach. W górskich wioskach temperatura wynosiła 5-10 stopni, a w okolicach najwyższego szczytu Mount Olympus spadła w okolice 0 stopni.

Do zwiedzania taka pogoda była bardzo dobra. Gdy świeciło słońce, można było chodzić w krótkim rękawku, gdy pojawiały się chmury i zaczynał wiać wiatr, niezbędna była bluza.

A czy można było kąpać się w Morzu Śródziemnym? Tak, raz weszliśmy do wody. Temperatura wody wynosiła ok. 18-20 stopni i początkowo odczucia były niezbyt przyjemne, ale kąpiel jak najbardziej była możliwa.

Poruszanie się po Cyprze

Aby sprawnie poruszać się po tej niemałej wyspie, niezbędne jest wypożyczenie auta. My skorzystaliśmy z wypożyczalni Thirfty – za 9 dni auta Hyundai Kona z pełnym ubezpieczeniem zapłaciliśmy 1300 zł. Mieliśmy też okazję przetestować ubezpieczenie z rentalcars.com, gdyż przy parkowaniu lekko uszkodziliśmy oponę. Wypożyczalnia wystawiła nam rachunek na 205 euro, który musieliśmy zapłacić, ale odzyskanie kwoty z rentalcars okazało się bardzo proste i bardzo szybkie (na drugi dzień od zgłoszenia).

Pewne obawy budził u nas fakt, że ruch na Cyprze jest lewostronny, ale okazało się, że jeździło nam się bardzo dobrze. O wiele lepiej niż choćby na Sycylii. Kultura jazdy była wysoka, ruch poza centrami miast raczej niewielki, główne miasta na Cyprze połączone są wygodną autostradą (z niezbyt wysokim limitem prędkości 100 km/h). Bardziej uważać trzeba było jedynie w miastach, gdzie było sporo wąskich, krętych uliczek.

Gdzie mieszkaliśmy?

Postanowiliśmy podzielić nasz pobyt na Cyprze na dwie części. Pierwszą połowę naszych wakacji spędziliśmy w okolicach Pafos w apartamencie Ocean Pearl w miejscowości Peyia. Możemy to miejsce z czystym sumieniem polecić – bardzo ładnie położony, komfortowy i dobrze wyposażony. W pobliżu jest sporo restauracji i jest to bardzo dobry punkty wypadowy do zwiedzania półwyspu Akamas, okolic Pafos, a można też stąd pojechać w góry Troodos.

Drugą część wakacji spędziliśmy w miejscowości Oroklini niedaleko Larnaki, w apartamencie Liv&Co Suites. Tu było bardziej luksusowo i obsługa bardzo się starała, abyśmy byli zadowoleni, zatem także możemy to miejsce polecić. Mieliśmy stąd blisko do Larnaki, Limassol i plaż wokół Aiya Napa, a i do Nikozji wcale nie było daleko.

Jakie atrakcje oferuje Cypr?

W powszechnym odbiorze Cypr to przede wszystkim piękne plaże i oczywiście jest to prawda. Ale wyspa ta ma do zaoferowania o wiele więcej. Co zatem można robić na Cyprze:

  • atrakcyjne trekkingi – mieliśmy nieco ambitniejsze plany, w rzeczywistości zrobiliśmy tylko dwa, ale oba godne polecenia – szlak Afrodyty na półwyspie Akamas oraz wąwóz Avakas,
  • zabytki starożytne – jest ich na Cyprze bardzo wiele, my odwiedziliśmy Grobowce Królewskie w Pafos oraz starożytne wille rzymskie z mozaikami w Pafos.
  • przepiękne klasztory – byliśmy w trzech, wszystkie były bardzo ciekawe, ale najbardziej podobały nam się klasztor Kykkos oraz klasztor Panagia Machaira,
  • miasto-widmo Varosha – niezwykle ciekawe miejsce, luksusowy kurort nad Morzem Śródziemnym, który został nagle porzucony w wyniku konfliktu w 1974 roku i od tamtego czasu niszczeje,
  • tradycyjne górskie wioski w górach Troodos – byliśmy w trzech, każda z nich była ciekawa. Lefkara i Omodos to wioski zamieszkałe, natomiast Fikardou zostało opuszczone.
  • zabytki gotyckie – szczególnie po północnej stronie Cypru – Famagusta i klasztor Bellapais,
  • jedyna podzielona stolica Europy – Nikozja,
  • kilka słonych jezior z flamingami, które właśnie zimą można tu zobaczyć.

Co bardzo fajne, niemal wszystkie z tych atrakcji są bezpłatne, często nawet parkingi są bezpłatne. W ogóle oceniamy Cypr jako miejsce łatwe do zwiedzania. Po angielsku można się często dogadać, menu w restauracjach, znaki, tablice też często są po angielsku. Wszędzie można płacić kartą. Nikt nie próbował nas na nic naciągnąć.

Jedzenie

To kolejny duży plus Cypru. Jedzenie jest bardzo smaczne, zróżnicowane. Za posiłek trzeba zapłacić zwykle 15-20 euro. Jest też sporo kawiarni, cukierni, gdzie można się zaopatrzyć w przekąski na cały dzień. My często korzystaliśmy z sieciówki Zorbas, gdzie można było kupić coś na śniadanie i coś do przegryzienia.

Co należy jeszcze wiedzieć o Cyprze?

Co niektórych może lekko zaskoczyć, Cypr nie należy do strefy Schengen. Można przekroczyć granicę na podstawie dowodu osobistego, ale trzeba przejść przez kontrolę graniczną, której nie ma wewnątrz strefy Schengen. Za to na Cyprze można bez obaw korzystać z danych mobilnych i rozmawiać przez telefon, gdyż obowiązują tu stawki UE. Z racji długoletniego panowania brytyjskiego gniazdka są typu brytyjskiego i warto mieć to na uwadze, choć w obu naszych apartamentach były adaptery.

Zwiedzanie Cypru Północnego

Czy warto w ogóle zapuścić się na Cypr Północny? Naszym zdaniem tak. Ciekawe było spacerowanie po tureckiej części Nikozji, a hitem tej części Cypru było zwiedzanie Varoshy. Jak zatem tam się dostać? My przekroczyliśmy granicę w Nikozji (wystarczy sam paszport lub nawet dowód osobisty), a w Cyprze Północnym wynajęliśmy przewodniczkę, która przez cały dzień woziła nas po różnych atrakcjach i przy okazji przekazywała ciekawe informacje. Gdyby można było bez problemów przejeżdżać autem przez granicę, to pewnie byśmy sami tam pojechali, ale w naszej wypożyczalni był zakaz przejeżdżania na stronę turecką. Niektóre wypożyczalnie na to zezwalają, ale i tak trzeba dokupić osobne ubezpieczenie.

Czy warto jechać na Cypr zimą?

Bez żadnego wahania możemy odpowiedzieć – zdecydowanie tak. Bardzo fajnie było wyrwać się z mroźnej i szarej o tej porze roku Polski w zdecydowanie cieplejszy klimat. Ani przez chwilę nie nudziliśmy się, przez 8 dni odkrywając nowe ciekawe miejsca. Jedyny raz, gdy zimowa aura nam w czymś przeszkodziła, to trekking wokół Mount Olympus. Pewnie jesienią czy wiosną byłoby tam znacznie cieplej i taki trekking byłby możliwy.

Wideopocztówka z Cypru

Fotogaleria

Półwysep Akamas

Pafos

Góry Troodos – Omodos, Kykkos

Wąwóz Avakas, okolice Pafos

Ayia Napa, Larnaka

Cypr Północny, Nikozja

Famagusta, Kyrenia

Nikozja, Fikardu, Lefkara