Dlaczego Azory?

Co przemawia za wyborem Azorów na miejsce spędzenia wakacji? O ile w ogóle w Europie można mówić o pewnej egzotyce, to na pewno Azory można do takiej egzotyki zaliczyć. Fantastyczna, bardzo różnorodna przyroda, niespotykane w innych miejscach Europy plantacje ananasów, herbaty, zjawiska wulkaniczne, które wpływają na życie Azorczyków, wreszcie unikatowe miejsca, takie jak fajãs czy liczne naturalne baseny oceaniczne – to wszystko możemy doświadczyć na Azorach.

Choć Azory wydają się odległe, to wciąż są częścią Unii Europejskiej. Co to oznacza dla turystów? Nie trzeba martwić się o koszt rozmów telefonicznych, internetu, nie potrzeba paszportów, płatności są w euro, gniazdka elektryczne takie jak nasze, do tego bez problemu porozumiesz się po angielsku.

Azory są bardzo przyjazne turystom, ale zarazem nie są (jeszcze?) przez nich zalane. Jedynie na kilku atrakcjach na wyspie São Miguel można było spotkać nieco więcej przyjezdnych, ale na Faial czy zwłaszcza São Jorge turystów było niewielu, mimo że byliśmy w szczycie sezonu.

Skoro Azory mają tyle plusów, to dlaczego nie są tak popularne jak choćby wyspy Kanaryjskie? Wydaje nam się, że głównym powodem są koszty. Nie ma co ukrywać, że loty na Azory, przemieszczanie się między poszczególnymi wyspami, wynajem apartamentów oraz wynajem aut kosztują sporo. Dodatkowo, brak bezpośrednich połączeń z Polski sprawia, że wakacje na Azorach wymagają więcej planowania i czasu – to nie jest destynacja na szybki, 3-4 dniowy wypad.

Jednak jeśli ktoś już zdecyduje się na Azory, nie powinien tego wyboru żałować. Wysp do wyboru mamy dziewięć, każda jest inna, więc pozostaje tylko zdecydować, gdzie pojechać. Owszem, planowanie wymaga nieco wysiłku – trzeba rozważyć, ile czasu poświęcić na każdą wyspę, gdzie się zatrzymać, jak wynająć auto – ale kiedy już postawisz stopę na Azorach, każda chwila będzie warta tej organizacji. To miejsce, które na długo zapadnie w pamięć i zapewni niesamowitą radość z odkrywania jednego z najbardziej zjawiskowych zakątków Europy.

Jak dotrzeć?

Najprostszym sposobem jest lot przez Lizbonę lub Porto. Z tych dwóch miast mamy częste loty na dwie azorskie wyspy – São Miguel i Terceirę. To bardzo istotne, bo pozwala na dolot np. na São Miguel, potem zwiedzanie kolejnych wysp i powrót z Terceiry. Jeśli ktoś chce pokombinować, to są też pojedyncze loty na Azory z innych lotnisk (np. z Frankfurtu, Barcelony, Amsterdamu). My polecieliśmy przez Porto, a przy tym zatrzymaliśmy się na 2 dni w tym mieście i bardzo polecamy takie rozwiązanie. Samo Porto jest bardzo fajnym miejscem, wartym osobnej wyprawy, a tu można je zwiedzić przy okazji.

Wynajem aut

Na każdej wyspie wynajmowaliśmy auto i choć liczby przejechanych kilometrów nie były bardzo pokaźne (zwłaszcza na Faial), to bez samochodu program zwiedzania musiałby być bardzo mocno okrojony. Komunikacja publiczna na wyspach jest szczątkowa i w wiele miejsc bez samochodu po prostu nie sposób dotrzeć.

Jaki samochód wypożyczyć? Na São Jorge może przydać się auto typu SUV – na tej wyspie jest sporo dróg szutrowych, niektóre z nich bardzo słabej jakości. My SUV-a nie mieliśmy i dwa razy zrezygnowaliśmy z dalszej jazdy z powodu stanu drogi. Na pozostałych wyspach spokojnie można brać auto kompaktowe.

Gdzie i za ile pożyczaliśmy auta oraz nasze doświadczenia z wypożyczalniami:

  • São Miguel – wynajęliśmy Peugeota 206 z wypożyczalni Amazing Island. Za 6 dni z pełnym ubezpieczeniem zapłaciliśmy 1612 PLN. Sam proces odbioru i oddania auta bardzo szybki, bez żadnych zastrzeżeń, bardzo sympatyczna obsługa. Jeśli na siłę szukać mankamentów, to nasze auto miało trochę za słaby silnik na azorskie wzniesienia.
  • Faial – wynajęliśmy Dacię Sandero (SUV) z wypożyczalni Autatlantis. Za 2 dni z ubezpieczeniem wykupionym w zewnętrznej firmie zapłaciliśmy 781 PLN, przy czym pobrano od nas kaucję w wysokości 900 euro. To było najfajniejsze auto pod względem przyjemności z jazdy ze wszystkich czterech, jakie mieliśmy na Azorach. Mankamenty – znacznie dłuższy proces odebrania i oddania auta oraz brak elastyczności w zakresie oddania auta (np. oddać auto można tylko do 18.00, nie chcieli się również zgodzić na przesunięcie oddania auta o pół godziny rano).
  • São Jorge – wynajęliśmy Renault Megane z wypożyczalni Crossing Hills. Za 3 dni z prawie pełnym ubezpieczeniem zapłaciliśmy 1292 PLN. Wypożyczalnia to rodzinna firma, mają też apartament Casa Azul, w przypadku skorzystania z apartamentu dają 10% upustu na auto. Bardzo miła obsługa, formalności minimalne, dostaliśmy sporo przydatnych informacji o wyspie. Co do ewentualnych wad – ubezpieczenie nie obejmowało podwozia i kawałka karoserii przy podwoziu. Renault Megane nie jest też optymalnym typem auta na szutry São Jorge, ale to bardziej nasza wina, że tego nie wiedzieliśmy wcześniej.
  • Terceira – wynajęliśmy Kia Stonic z wypożyczalni Autatlantis. Za 3 dni z ubezpieczeniem wykupionym w zewnętrznej firmie zapłaciliśmy 1460 PLN (kaucję przepisali z wyspy Faial, gdzie również skorzystaliśmy z tej wypożyczalni). Dostaliśmy auto trochę poobijane, ale jeździło się nim dobrze. Formalności związane z wypożyczeniem i oddaniem auta były tu najdłuższe.

Pomimo pewnych drobnych mankamentów wszystkie opisane powyżej wypożyczalnie możemy spokojnie polecić. Nigdzie nie próbowano nas naciągać na jakieś urojone uszkodzenia czy dodatkowe koszty, auta były sprawne.
Sama jazda po azorskich drogach nie przysparza wielu stresów. Ruch jest niewielki, kierowcy jeżdżą spokojnie. Parkowanie odbywa się na bardziej cywilizowanych zasadach niż np. w południowych Włoszech.

Na co należy zwrócić uwagę? Uliczki w miasteczkach są często wąskie, a widoczność na skrzyżowaniach bardzo słaba – tu trzeba uważać. Należy też wziąć na poprawkę, że np. przejazd São Jorge z północy na południe przez grzbiet górski zabierze dużo więcej czasu niż wynikałoby to z odległości na mapie. Także we wschodniej części São Miguel drogi są bardzo kręte i jedzie się tam dość wolno. Przy bardziej popularnych atrakcjach w szczycie sezonu można mieć pewne problemy z parkowaniem – w kilku miejscach musieliśmy albo chwilę poczekać, albo poszukać miejsca kawałek dalej.

Komunikacja między wyspami

Gdy już dotrzemy na São Miguel lub Terceirę, bo to dwa główne lotniska dolotowe na Azorach, i chcemy przemieścić się na inne wyspy, powstaje pytanie, jak to zrobić. Odpowiedź jest prosta – promem Atlantico Line w przypadku blisko siebie położonych wysp (przede wszystkim Faial – Pico – São Jorge – Graciosa) lub samolotem linii SATA Airlines w pozostałych przypadkach.

Prom płynie ok. 1/2 godziny z Faial na Pico, ok. 2 godzin z Faial na São Jorge, bilet na ten ostatni rejs kosztuje 15,5 euro/osobę. Samoloty z mniejszych wysp latają tylko na São Miguel lub Terceirę i np. z São Jorge są to tylko cztery loty w ciągu dnia. Stosunkowo często zdarzają się opóźnienia (my mieliśmy 3-godzinne opóźnienie na São Jorge), a niekiedy nawet anulowanie lotów. Plusem lotów liniami SATA jest naprawdę liberalne podejście do wagi i liczby bagażów. Lot między dwiema wyspami kosztował nas ok. 1000 PLN za 4 osoby.

Jakie ubrania wziąć ze sobą?

I tu, niestety, pomimo spędzenia 2 tygodni na Azorach, za wiele nie doradzimy. A to dlatego, że w trakcie naszego pobytu na wyspach pogoda była zupełnie odmienna od „normalnej” azorskiej pogody. Było bardzo ciepło, ok. 27 stopni, w niektóre dni zupełnie bezchmurnie. Ale przede wszystkim spodziewaliśmy się częstych przelotnych deszczów, a tymczasem przez 2 tygodnie raz wieczorem delikatnie popadało w Horta i raz schłodził nas 5-minutowy deszcz w Velas. W związku z tym kurtki przeciwdeszczowe, bluzy, długie spodnie i komplet ubrań, który zawsze woziliśmy ze sobą na zmianę, okazały się całkowicie zbędne. Przez całe dwa tygodnie chodziliśmy tylko w krótkich rękawach i krótkich spodenkach. Co na pewno warto wziąć, to porządne buty na azorskie trekkingi. Czasem trzeba się powspinać, czasem może być błotniście i ślisko. Mieliśmy takie ścieżki, gdzie przy wilgotnym podłożu byłoby dość ciężko.

Co nieco o jedzeniu

Azorskie jedzenie opiera się na mięsie (zwłaszcza wołowinie) oraz na owocach morza. Jeden z naszych synów – wegetarianin – mocno cierpiał, gdy z całego menu mógł sobie wybrać co najwyżej frytki i zestaw warzyw. Jednak aby w ogóle doszło do zamawiania jedzenia, trzeba trafić na wolny stolik, a to w kilku miejscach okazało się być bardzo poważnym problemem. Bez wcześniejszej rezerwacji (i to nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem!) w wielu restauracjach nie ma szans na zjedzenie czegokolwiek. Najbardziej ten problem dotknął nas na São Jorge (w efekcie ratował nas foodtruck z burgerami i wrapami), ale odbijaliśmy się też w lokalach na Terceirze i São Miguel. Warto też zwracać uwagę na godziny otwarcia – między 15.00 i 18.00 wiele restauracji jest zamykanych. Natomiast gdy już udawało nam się znaleźć wolny stolik, to z reguły było smacznie i w cenach porównywalnych z polskimi. Poniżej kilka miejsc, które możemy polecić:

  • bar Caloura w Caloura (São Miguel) – przepyszne ryby i owoce morza, obsługa cierpliwie wytłumaczyła i pokazała, co można zjeść. Jedyny mankament – trzeba było poczekać 20 minut na wolny stolik, nie ma tu rezerwacji;
  • lodziarnia Gelados do Atlantico w Horta (Faial) – fantastyczne lody w bardzo ciekawych smakach;
  • Ti Choa w Serreta (Terceira) – mieliśmy degustację różnych rodzajów mięs (niektóre podeszły nam ciut mniej, niektóre były super smaczne) w cenie 15 euro za osobę, do tego znakomite desery;
  • Por Do Sol w Santa Barbara (Terceira) – jedzenie w formie bufetu za 20 euro za osobę, gdzie do wyboru są owoce morza, ryby i mięso, ale można także zamówić dania z karty. Świetne desery!
  • Mecratto di Osteria w Angra do Heroismo (Terceira) – dość elegancki, włoski lokal, spróbowaliśmy kilku potraw, wszystkie były świetne;

Co na pewno koniecznie trzeba spróbować to azorskie ananasy. Należy uważać, bo w sklepach częściej można trafić na klasyczne ananasy (zwane na Azorach abacaxi), które też oczywiście mogą być smaczne, ale nas urzekły te azorskie. Choć spotkaliśmy się z opisem, że są mniej słodkie od swoich większych kuzynów, to według nas azorskie były najsłodszymi i najlepszymi ananasami, jakie jedliśmy w życiu. Azorczycy produkują też świetne żółte sery, na São Jorge oferują nawet zwiedzanie sporej fabryki sera.

Tam spaliśmy

Wszystkie noclegi rezerwowaliśmy przez booking.com. Na São Miguel z uwagi na rozległość wyspy 3 noce spędziliśmy w Ponta Delgada, a kolejne 3 w Furnas, co okazało się bardzo dobrym rozwiązaniem. Na pozostałych wyspach stacjonowaliśmy w jednym miejscu. Poniżej namiary na nasze noclegi z krótkim komentarzem:

  • Azores Inn | Hostel and Family Suites w Ponta Delgada (São Miguel) – dość przestronny apartament ze wspólną kuchnią w ścisłym centrum Ponta Delgada. Plus to bliskość najciekawszych miejsc w mieście, mankament to problem z miejscem do parkowania auta. W pobliżu apartamentu jest strefa płatnego parkowania, a i tak czasami nie było miejsc. Najbliższe większe, bezpłatne parkingi są oddalone o 10-15 minut na piechotę. Całościowo miejsce to spełniło nasze oczekiwania.
  • Casa do Sossego Furnas (São Miguel) – duże, nawet bardzo duże mieszkanie, z tarasem, w centrum Furnas. Świetna lokalizacja – w samym mieście i wokół niego jest bardzo dużo atrakcji, a z apartamentu można na piechotę dojść do basenów termalnych Terra Nostra i Poça da Dona Beija. Wydawało się, że może być pewien problem z miejscem do parkowania, właśnie z uwagi na bliskość basenów, ale za każdym razem było jedno miejsce wolne, tuż przy naszym apartamencie. Polecamy ten apartament.
  • Horta Bay (Faial) – tu mieliśmy powiew luksusu i nowoczesności. Co prawda, sam apartament był dość mały, ale bardzo ładnie urządzony, a do tego mieliśmy tu śniadania, co znacznie ułatwiało logistykę. Z okien jadalni mieliśmy fantastyczny widok na szczyt Pico i na port w Horta. Żadnych problemów z parkowaniem auta. Do tego bardzo sympatyczna gospodyni. Same plusy, minusów brak, bardzo polecamy!
  • Casa Azul w Urzelina (São Jorge) – zdecydowanie najtańszy apartament spośród pięciu, które wynajmowaliśmy na Azorach. Zlokalizowany mniej więcej pośrodku wyspy, w jednej z większych miejscowości. W Urzelinie są restauracje, sklep spożywczy, a sam apartament jest przestronny, choć wyposażenie nie jest najnowsze. Niemniej na nasze potrzebny w zupełności wystarczający, fajnie że można było tu zrobić pranie (podobnie jak w apartamencie w Furnas). Na miejscu znajduje się dedykowane miejsce parkingowe. Właściciel tego domu ma też wypożyczalnię aut Crossing Hills, z której skorzystaliśmy i też możemy ją polecić.
  • Casa do Plátano w Cinco Ribeiras (Terceira) – gdyby nie jeden mankament, to byłby to super apartament. Fajne położenie, dobre śniadania, przede wszystkim niewielki basen (super sprawa dla dzieciaków), ładny ogródek, bezproblemowe parkowanie, fajna historia tego miejsca (odbudowa zrujnowanego domu) – to wszystko plusy. Natomiast minusem i to dość znaczącym był nieprzyjemny zapach stęchlizny w pokoju. Niby po otwarciu drzwi i okien było lepiej, ale za każdym razem, jak wracaliśmy do pokoju, było to wyraźnie odczuwalne.

W żadnym z apartamentów nie trafiliśmy na większe problemy, check-in i check-out wszędzie szybki.

Tyle tytułem wstępu. Zapraszamy do galerii zdjęciowych z poszczególnych wysp, w których znajdziecie mnóstwo ciekawych informacji na temat miejsc, które odwiedziliśmy!

São Miguel

Wideopocztówka z Sao Miguel

São Miguel to wyspa pierwszego wyboru w archipelagu azorskim. Jest tu mnóstwo atrakcji, zarówno przyrodniczych (piękne jeziora, obszary geotermalne, parki, wodospady, plaże), jak i będących efektem działalności człowieka (plantacje ananasów i herbaty, największe miasto archipelagu Ponta Delgada, kościoły, muzea). Wyspa oferuje też ciekawe trekkingi czy wyprawy łodziami na delfiny i wieloryby.

My przeznaczyliśmy na zwiedzanie São Miguel 6 dni. W tym czasie bez większego pośpiechu można zwiedzić wszystkie turystyczne hity, ale jeśli ktoś zechce zostać tu nieco dłużej, na pewno nie będzie się nudził.

Zachodnia część São Miguel, Sete Cidades, Mosteiros

Wyprawa na delfiny, Ponta Delgada, plantacja ananasów Arruda

Środkowa część São Miguel, Ribeira Grande, Salto do Cabrito, Lagoa Fogo

Wschodnia część São Miguel, plantacja herbaty Cha Gorreana, Ribeira dos Caldeirões

Furnas i okolice, trekking Sanguinho, Praia do Fogo

Faial

Wideopocztówka z Faial

Faial jest znacznie mniejszą i mniej zaludnioną wyspą od São Miguel. Ma dwie kapitalne atrakcje – kalderę wulkanu oraz Capelinhos – obszar ostatniej erupcji wulkanu na Azorach. Można też pospacerować po największym mieście na wyspie – Horta.

Na Faial poświęciliśmy jeden pełny dzień (i dwie noce), którego plan był bardzo napięty, ale wystarczający, by zobaczyć wszystko, co najciekawsze.

Caldeira do Cabeço Gordo

Capelinhos, Horta

São Jorge

Wdeopocztówka z São Jorge

São Jorge to najmniej turystyczna z czterech wysp, które odwiedziliśmy. Tu przyjeżdża się przede wszystkim po to, by podziwiać przyrodę. Bardzo charakterystyczne dla São Jorge są fajã, których jest tu kilkadziesiąt. Jest też opuszczona latarnia na zupełnym odludziu, ciekawe trekkingi, urwiste brzegi. Można tu zwiedzić fabrykę sera, a w sezonie trafić na widowisko z bykami tourada à corda.

Na São Jorge spędziliśmy 3 dni i wydaje nam się to optymalny czas na poznanie São Jorge.

Wschodnia część São Jorge, Urzelina, Manadas, Topo

Trekking z Serra do Topo przez Fajã da Caldeira Santo Cristo aż do Fajã dos Cubres

Zachodnia część São Jorge, Parque Florestal das Sete Fontes, latarnia dos Rosais, Velas, fabryka sera

Terceira

Wideopocztówka z Terceiry

Terceira to znów powrót do cywilizacji. Znajdziemy tam kilka fajnych atrakcji przyrodniczych, związanych głównie z wulkanizmem (jaskinie lawowe, fantastyczny trekking Misteiros Negros), panoramiczne punkty widokowe, ale Terceira to przede wszystkim najładniejsze miasto na Azorach Angra do Heroismo oraz wiele mniejszych miejscowości, które w sezonie letnim oferują dużo rozrywek.

Na Terceirze byliśmy 2,5 dnia, w trakcie których zobaczyliśmy najciekawsze miejsca, choć gdybyśmy mieli jeszcze ze 2 dni, to z pewnością poznalibyśmy bliżej zarówno Angrę, jak i pozostałe miejscowości.

Wnętrze Terceiry, Trekking Misteiros Negros, Algar do Carvão, Gruta do Natal, Tourada à corda

Północno-zachodnia część Terceiry, Biscoitos, Praia da Vitoria, punkty widokowe

Angra do Heroismo

Mapa miejsc